przypowieść
Listy starszego syna
Kończąc interpretację przypowieści o "synu marnotrawnym" (a raczej powinno być "miłosiernym ojcu" - bo on jest głównym bohaterem opowieści) powiedziałem, że ta przypowieść właściwie nie ma zakończenia. Nie wiemy, co się stało ze starszym synem po tym, jak ojciec wyszedł do niego i powiedział mu: "Trzeba się cieszyć, że twój brat odnalazł się i żyje". Czy dostrzegł wartość bycia PRZY OJCU w JEGO DOMU? Czy raczej zdenerwowany i zawiedziony odszedł z domu taty i od swego brata?
Poprosiłem Was, abyście napisali list starszego syna do ojca, który mógłby stanowić zakończenie tej przypowieści. Oto kilka z nich.
1.
"Ojcze! Piszę ten list ponieważ muszę Ci coś powiedzieć. Wiem, że chciałeś dobrze, ale... Ale jest to dla mnie bardzo trudne. Gdy powrócił mój brat poczułem się odepchnięty, gorszy... to było straszne! Ciężko pracowałem na polu, a Ty nigdy tego nie doceniłeś. Zniszczyłeś całe moje dzieciństwo! Był taki czas, że też chciałem byka, ale go nie dostałem! Ale teraz Ci coś powiem... już nie potrzebuję Twoich byków, kozłów, bo kupiłem swoje stado za swoje pieniądze! Już nie Twój syn."
2.
"Ojcze! Chciałbym, żebyś wiedział, że zawiodłeś mnie. W dalszym ciągu nie potrafię zrozumieć Twojego postępowania. Nie mogę pojąć dlaczego faworyzujesz mojego leniwego i rozrzutnego brata, a mną gardzisz. Przez całe życie pracowałem na Twój szacunek, a Ty tak okropnie mnie potraktowałeś. Mimo wszystko, chcę Ci powiedzieć, że dalej Cię kocham, dlatego Ci wybaczam. Twój synek"
3.
"Drogi Ojcze! Choć minęło 6 miesięcy to dalej mam do Ciebie żal o to, że przyjąłeś z powrotem mego brata do domu z tak wielką radością. Chciałbym, żebyś wiedział, że bardzo pragnę wrócić do domu lecz nie mogę. Nie potrafię wybaczyć Ci tego, co zrobiłeś. Ja zawsze byłem przy Tobie, robiłem dla Ciebie wszystko lecz Ty mnie nie doceniłeś. I nie chodzi mi o pieniądze. Ja pragnąłem tylko Twojej miłości. P.S. Nie musisz się o mnie martwić. Jestem zdrowy, mam pracę, żyję nawet dobrze. Kochający syn."
4.
"Drogi ojcze! Na wstępie mojego listu chciałbym cię poinformować , że u mnie wszystko w porządku. Znalazłem dobrze płatną pracę i mam wszystkiego pod dostatkiem. Przez cały ten czas, kiedy odszedłem od ciebie, ojcze, a było to 10 miesięcy temu, zastanawiałem się nad tym, jak zachowałeś się w stosunku do mnie a do mojego młodszego brata. Bardzo nie podobała mi się ta cała sytuacja oraz twoje faworyzowanie. Czy przez ten cały czas, przez moją ciężką pracę nie zasłużyłem sobie na to, co on? Mam ci to za złe, narazie nie jestem w stanie ci tego wybaczyć. Daj mi więcej czasu, aby to zrozumieć. Twój syn, Roman"
5.
"Drogi Ojcze! Piszę ten list ponieważ chciałbym cię przeprosić za moje zachowanie. Zrozumiałem dlaczego pozwoliłeś wrócić bratu i to świadczy, że jesteś dobrym i kochającym ojcem. Nauczyłeś mnie wybaczać. Mam nadzieję, że gdybym ja był w sytuacji brata, postąpiłbyś tak samo. Ten list jest również prośbą o to, bym mógł wrócić do domu..."
6.
Drogi Ojcze! Piszę do Ciebie ten list ponieważ chciałbym wrócić do domu. Zrozumiałem swój błąd, ale wtedy nie mogłem się opanować i nie potrafiłem zrozumieć twego postępowania. Niepotrzebnie odszedłem. Każdy ma prawo zbłądzić. A teraz ja proszę cię o przyjęcie mnie pod twój dach. Mogę nawet paść te świnie, byle być przy Tobie i moim bracie. Jeśli tylko mi pozwolisz, wrócę najszybciej jak się da. P.S. Nie piszę tego ponieważ nie mam pieniędzy, ale dlatego, że brakuje mi bliskości z rodziną"
****
Listów napisaliście więcej. Treści pozostałych można odnaleźć w tych sześciu.
Chcę dopowiedzieć jedną rzecz do tego, co już mówiłem na zajęciach.
Trzeba pamiętać o tym, że to zmyślone przez Pana Jezusa opowiadanie jest przypowieścią, a więc PRZESŁANIE (znaczenie) odnosi się do spraw związanych z Królestwem Boga, jakie w pełni ukaże się w momencie końca świata. Nie powinniśmy zbyt mocno skupiać się na realiach ziemskich (w tym przypadku relacjach ojciec-dzieci) ale szukać znaczenia głównego. Wydaje mi się, że Pan Jezus, zmyślając to opowiadanie, chciał powiedzieć słuchającym go celnikom, prostytutkom, faryzeuszom, kupcom, rolnikom (zob. Łk 15, 1), że warto BYĆ W DOMU OJCA - Królestwie Boga - nawet jeśli przeznaczone jest ono również dla tych, którzy w ciągu życia nie bardzo "żyją po bożemu". Ten DOM OJCA na ogromną wartość, która przewyższa wszelkie poczucie krzywdy, rozczarowania, bólu tu na tym świecie. "Ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce (rozum) człowieka nie zdołało pojąć jak wielkie rzeczy Pan Bóg przygotował dla tych, którzy Go miłują" - napisał Paweł Apostoł. Wiara chrześcijańska (w Jezusa Chrystusa) jest trudna. Niektórych spraw, postaw, uczuć trzeba się uczyć pokornie wiele lat. Bóg jest wartością najważniejszą. Gdy tak się stanie, będzie Ci łatwiej żyć na tym świecie.
brat
