Bogurodzica
Na zakończenie tegorocznej pieszej pielgrzymki na Jasną Górę wzięliśmy udział w wieczornym apelu, podczas którego odśpiewaliśmy pieśń "Bogurodzica". Odnoszę wrażenie, że nie wszyscy w pełni rozumieją tekst tej pieśni, więc pozwolę sobie przedstawić krótkie wyjaśnienie.
Z pewnością nie jest dziełem przypadku, że najdawniejsza polska pieśń religijna jest pieśnią maryjną. Carmen patrium – jak nazwał Bogurodzicę Jan Długosz – stoi u początków naszej nie tylko religijnej, ale i narodowej poezji[1]. Silny akcent maryjny tego anonimowego utworu, zawarty szczególnie w pierwszych dwóch zwrotkach, nie ulega pomniejszeniu nawet wówczas, gdy czyta się kolejne nie maryjne partie Bogurodzicy[2].
Bogurodzica jest pieśnią i już od samego początku przeznaczona była do śpiewania, a nie do recytacji. Ma bardzo starą melodię, która powstała zapewne równocześnie z tekstem pieśni. Pierwszy zapis nutowy pieśni pochodzi z początku XV wieku, choć sama melodia, podobnie jak tekst, jest o wiele starsza i sięga XI-XII wieku.
Tekst Bogurodzicy, którego najstarsza zachowana wersja pochodzi z lat 1407-1408, jest dziś w wielu miejscach niezrozumiały. Związane jest to z mnóstwem archaizmów, z jakich składa się utwór. Przyjrzyjmy się budowie pierwszej zwrotki[3].
Bogurodzica Dziewica, Bogiem sławiena Maryja,
U Twego Syna Gospodzina, Matko zwolena, Maryja
Zyszczy nam, spuści nam, Kyrie eleison
Twego dziela Krzciciela, Bożycze,
Usłysz głosy, napełń myśli człowiecze.
Słysz modlitwę, jąż nosimy,
A dać raczy, jegoż prosimy:
A na świecie zbożny pobyt,
Po żywocie rajski przebyt. Kyrie eleison.
Pieśń rozpoczyna się modlitwą skierowaną do Matki Bożej z prośbą o wstawiennictwo u Chrystusa, który w tekście nazwany jest Gospodzinem[4]. Mamy tu dwuczłonową apostrofę[5] mieszczącą się w dwu wersach (Bogiem sławiena – Matko zwolena). Sławiena jest w znaczeniu przez Boga sławiona. Drugi z użytych imiesłowów biernych, zwolena, należy rozumieć jako synonim dzisiejszego mająca cześć, uznanie. Imiesłów ten pochodzi od czasownika zwolić.
W apostrofie znajduje się pięć rzeczowników w wołaczu: Bogurodzica, Dziewica, Maryja, Matko, Maryja, przez co staje się ona monumentalna i majestatyczna.
Następne w kolejności są dwa zdania w trybie rozkazującym. Zyszczy to odpowiednik dzisiejszego pozyskaj, a spuści – to dzisiejsze spuść, ale w innym znaczeniu: tu oznacza przychyl, uczyń przychylnym.
Zwrotka druga ma w pierwszej części podobną formułę, która da się sprowadzić do wzoru: wołacz – zdanie w trybie rozkazującym. Wołacza możemy się domyśleć w ostatnim wyrazie pierwszego wersu: Twego dziela Krzciciela, bożycze!
Wyprowadzony z formy wołacza bożycze mianownik bożyc oznacza Syn Boga. Ale wołacz bożycze jest tu inaczej usytuowany niż wołacz z pierwszej zwrotki: ma przed sobą człon twego dziela Krzciciela. Słowo dziela to dzisiejsze dla, użyte w znaczeniu ze względu na. Sens wersu przedstawia się następująco: ze względu na Chrzciciela, Synu Boga, wysłuchaj!
Zwrotka druga wylicza prośby skierowane do Chrystusa: usłysz, napełń, słysz, dać raczy. Ich podsumowanie stanowi wyrażenie: A na świecie zbożny pobyt, po żywocie rajski przebyt. Wymienia się tu dwie najważniejsze dla każdego człowieka rzeczy: szczęśliwe życie na ziemi oraz życie wieczne w niebie po śmierci.
Podsumowując powyższe rozważania należy stwierdzić, że pieśń Bogurodzica ma charakter modlitwy błagalnej. Śpiewający ją proszą Maryję, by wstawiła się za nimi u swego Syna. Chrześcijanie zawsze głęboko wierzyli w owo pośrednictwo Matki Chrystusa.
Bogurodzica powstała na wyraźne zapotrzebowanie społeczne i niezwykle dobrze je wypełniała, o czym świadczy jej długa żywotność. Według świadectwa Jana Długosza była śpiewana przez rycerstwo polskie w czasie bitwy pod Grunwaldem w 1410 r[6]. Do tego właśnie świadectwa odwołał się Henryk Sienkiewicz w Krzyżakach, tak opisując tamto wydarzenie: Bitwa miała lada chwila rozciągnąć się i rozpalić na całej linii, więc polskie chorągwie poczęły śpiewać starą bojową pieśń św. Wojciecha. Sto tysięcy pokrytych żelazem głów i sto tysięcy par oczu podniosło się ku niebu, a ze stu tysięcy piersi wyszedł jeden olbrzymi głos do grzmotu niebieskiego podobny:
Bogurodzica, dziewica,
Bogiem sławiena Maryja!
Twego syna gospodzina,
Matko zwolena, Maryja,
Zyszczy nam, spuści nam…Kiryjelejzon!...[7]
[1] Daniel Brzeziński, Aneta Renata Żabowska, Kult Najświętszej Maryi Panny w „Bogurodzicy” – najcenniejszym zabytku polskiej średniowiecznej pieśni religijnej, Studia Płockie 31 (2003), s. 67.
[2] Najczęściej zaznajamiany się z dwoma pierwszymi zwrotkami, jak ma to miejsce w ramach zajęć szkolnych, ale sam utwór rozrósł się w czasie aż do kilkunastu części.
[3] Szczegółową analizę utworu przytaczam za: Daniel Brzeziński, Aneta Renata Żabowska, Kult Najświętszej Maryi Panny w „Bogurodzicy” – najcenniejszym zabytku polskiej średniowiecznej pieśni religijnej, Studia Płockie 31 (2003), s. 70-73. Por. także Maria Adamczyk, Bożena Chrząstowska, Józef T. Pokrzywniak, Starożytność – Oświecenie. Podręcznik literatury dla klasy I szkoły średniej, WSiP, Warszawa 1993, s. 153-154.
[4] Gospodzin w języku staropolskim znaczył pan, król, zwłaszcza w odniesieniu do Boga.
[5] Apostrofa jest to bezpośredni zwrot o charakterze podniosłym (patetycznym) skierowany do osoby lub uosobionej idei czy rzeczy.
[6] Daniel Brzeziński, Aneta Renata Żabowska, Kult Najświętszej Maryi Panny w „Bogurodzicy” – najcenniejszym zabytku polskiej średniowiecznej pieśni religijnej, Studia Płockie 31 (2003), s. 68.
[7] Henryk Sienkiewicz, Krzyżacy, Wydawnictwo Zielona Sowa, Kraków, s. 507..
